Nikotynizm
Nie palę
Jak to zrobiłem


Strona główna
Jak przestałem palic
Nikotynizm
Linki
Wskazowki
Kontakt

Nie pal - nie zabijaj


Nieustannie musiałem się silnie motywować. Podczas napadów kryzysów musiałem być dla siebie twardy, surowy i szybko szukać konkretnego zajęcia. Bardzo trudne były chwile, kiedy ktoś zapalał papierosa w mojej obecności - uruchamiały się we mnie silnie zakodowane odruchy psychomotoryczne, sięgania po papierosa. Świadomie nie unikałem towarzystwa palaczy, aby wzmocnić swoją wolę i tłamsić w sobie potrzebę palenia.

Po prawie czterech latach nie palenia, papierosy kojarzą mi się z chwilową przyjemnością, skutkującą przykrymi następstwami: smrodem, kaszlem, bólem, chorobą.
Kryzysy nachodzą mnie bardzo rzadko i są możliwe do pokonania. Moją nagrodą jest zdrowie, hart ducha i ciała. Czuję się silny i zadowolony z siebie.
Mimo, że nie podjąłem postanowienia o rzuceniu palenia na "wieki" to czuję się jak bym rzucił i nie widzę żadnego powodu by wracać do przeszłości, wręcz żal by mi było rezygnować ze zdrowia i siły. Wolę patrzeć w przyszłość i dbać o zdrowie. Zamiast palić wolę uprawiać sporty (kolarstwo, bieganie i inne..), dzięki czemu jestem w świetnej formie i mogę w pełni cieszyć się zdrowiem (a co za tym idzie - życiem).
Teraz wiem, że problem palenia istniał tylko i wyłącznie w moim umyśle, nad którym mogę panować.

Każdy może nad sobą panować - panuj i Ty :-)))

inż. M. J.
Masz jakieś uwagi do w/w to napisz:-)
Zainteresowanych walką z paleniem zapraszam do przeczytania moich wskazówek ;-)



      NAWIGACJA:

Początek. Wróć.
Czytaj dalej.
Koniec.


 

©  INFORMACJA.


Palenie to paradoks